Istnieje wiele mitów, wierzeń, przekonań i zaleceń, dotyczących tego, co kobieta w ciąży powinna, a czego nie wolno jej robić. Kiedy zbierałam materiały, by napisać o tym zjawisku, nie spodziewałam się znaleźć aż tyle przykładów.

Według starych porzekadeł kobiecie w ciąży nie wolno:

  1. Łapać się za ciało w strachu, bo w tym miejscu dziecko będzie miało „myszkę”.
  2. Patrzeć w księżyc podczas pełni, bo dziecko będzie łyse.
  3. Patrzeć na słońce, bo dziecko będzie często płakać.
  4. Patrzeć przez „judasza” w drzwiach, bo dziecko będzie miało zeza.
  5. Nosić łańcuszków na szyi, bo dziecko będzie owinięte pępowiną.
  6. Patrzeć na brzydkie rzeczy, bo dziecko może urodzić się szpetne.
  7. Chodzić w butach na obcasach, ale nie wiem dlaczego.
  8. Siadać po turecku, bo dziecko będzie miało krzywe nogi.
  9. Dzielić się jedzeniem, bo matka będzie miała mało pokarmu.
  10. Farbować włosów, bo farby szkodzą dziecku.
  11. Malować paznokci, lakier też może zaszkodzić dziecku.
  12. Robić makijażu, bo dziecko urodzi się brzydkie.
  13. Biegać, bo dziecko się „wytrzęsie”.
  14. Zbyt wcześnie urządzać pokoju dla dziecka, bo w ten sposób zapeszy.

Śmiałam się pisząc już pierwszy punkt. Wydawałoby się, że każdy jest świadomy, że to tylko przesądy i mity. Ale czy z przesądami nie jest tak, że nie wierzysz, ale przysiądziesz, kiedy wracasz po coś do domu, ominiesz czarnego kota i nie przejdziesz pod drabiną? Tak na wszelki wypadek, żeby nie kusić losu. Może nie powinnam była farbować włosów i wkładać dziś szpilek? Dziecięcy pokój też za wcześnie przygotowałam?

Z jednej strony wszyscy się śmieją z przesądów, z drugiej wystarczy poczytać fora internetowe, żeby się przekonać, ile ciężarnych z obawy woli nie ryzykować. I gdyby to były tylko babcine zabobony, to pani w sklepie, dowiedziawszy się, że urodzę dziewczynkę, nie powiedziałaby mi dzisiaj, że dziewczynka zabierze mi urodę.

Niedawno na spotkaniu z koleżankami, kiedy chciałam podzielić się powstałą listą, jedna z nich powiedziała:
„Nie mów, nie mów, bo potem będę o tym pamiętać i nie da mi spokoju”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *