Jak to jest z tym zdrowym odżywianiem?

Kiedy ktoś na spotkaniu wśród znajomych oznajmia, że jest „na diecie”, pełna entuzjazmu rozmowa nie ma końca. Padają pytania: co jesz?, jaka dieta?jakie efekty? Można usłyszeć opowiadania, że pani doradca żywieniowy postawiła diagnozę w 5 minut i poleciła zestaw koktajli (zamiast posiłków!) za przeszło 500 zł i kazała przyjść za 2 tygodnie po kolejne. Ktoś inny pije tylko wodę z imbirem, ten nie je białka, tamten nie je węglowodanów. Efekty bywają, efekt jo-jo także. Na dokładkę pojawiają się kolejne frustracje, ograniczenia, obwinianie się za niepowodzenie i zero przyjemności z jedzenia i… życia, bo jedzenia stało się jego dominującym obszarem.

A liczenie kalorii? Nie jestem zwolennikiem liczenia kalorii, ale nie też mówię kategorycznie nie. Jest to dobra metoda kontrolowania ujemnego bilansu energetycznego (gdy dostarczamy mniej energii niż zużywa nasz organizm) w sytuacji, kiedy chcemy schudnąć. Z drugiej strony postrzeganie jedzenia jedynie w kategoriach kaloryczności, to wrzucanie białek, tłuszczów i cukrów do jednego worka. Ważne z jakiego źródła dostarczamy energię, czy węglowodany są proste, czy złożone, czy tłuszcz jest roślinny, czy zwierzęcy. Tabele kaloryczne tego nie uwzględniają. Dwie osoby tej samej płci, w tym samym wieku, o tej samej budowie ciała nie potrzebują tego samego. Ktoś kto uprawia bardzo intensywny sport wyczynowy, będzie potrzebował więcej cukrów prostych, ktoś z chorobą jelit – więcej tłuszczów nasyconych, a w stanach zapalnych – więcej białka. Nie ma tych samych zasad dla wszystkich. Co zatem? Uważnie wsłuchiwać się w siebie.

Internet roi się od prawd absolutnych. Nie umiem zliczyć wszystkich diet. Moda na jedną znika i pojawia się następna. O tym, że święte prawdy nie są takie święte świadczy to, że diety-cud nie „działają”. Głos z reklamy mówi, że jak schudniesz, odkryjesz siebie na nowo. Odkryj siebie na nowo już teraz!

Nie wystarczy zdrowo się odżywiać. Warto zadbać o higienę mózgu. Brak odpoczynku i niedawanie sobie prawa do chwili luzu jest częstą przyczyną tego, że mimo lepszego odżywiania i sportu nasza waga nie chce drgnąć. Niedobory snu i przewlekły stres blokują metabolizm. Ćwiczysz? Relaksuj się i regeneruj swoje ciało.

Dodaj komentarz