Co zrobić z wyrzutami sumienia? Nie mieć ich!

Czy nie zdażyło Ci się postanowić sobie – Od jutra nie jem słodyczy, a po kilku dniach rozmyślań o czekoladzie, rzucić się na nią? Sama mam takie doświadczenia. Teraz wiem, że lepiej zjeść coś słodkiego, na co mamy w danym momencie ochotę, niż długo żałować sobie, a wieczorem zamiast kilku kawałków czekolady zjeść całą tabliczkę. Nieustanne odmawianie sobie wzmaga frustrację i poczucie straty. Później w sytuacji odstępstwa jesteśmy na siebie źli, pojawiają się wyrzuty sumienia, a motywacja do dalszej zmiany znacząco spada.
Nie ma nic złego w zjedzeniu od czasu do czasu czegoś słodkiego i bardziej kalorycznego. Pod warunkiem, że jest to świadomy wybór, a nie zaspokojenie chwilowego impulsu. Chcesz zjeść czekoladę? Zjedz taką ilość, aby dobrze się z tym czuć, bez wyrzutów sumienia. W końcu jedzenie ma być przyjemnością. Od zjedzenia czegoś nieplanowanego nie przytyjesz, od jednego pączka także. Jednorazowa „wpadka” lub gorszy dzień nie przekreślają dotychczasowych osiągnięć [Wpadka na diecie? Jak się nie poddać po jednym niepowodzeniu].

Oczywiście nie namawiam do folgowania i jedzenia nieograniczonej ilości słodyczy. Raczej do świadomego odżywiania, czyli zdrowego rozsądku i przyjmowania konsekwencji swoich decyzji. Myśl racjonalnie, a nie emocjonalnie. Zarówno karanie się niejedzeniem kolacji, jak obżeranie czekoladą, bo dieta już nie ma sensu, jest robieniem sobie krzywdy.

Lubię od czasu do czasu skusić się na coś słodkiego. Staram się wtedy, aby było to coś naprawdę dobrego (jak deser na zdjęciu). Nie zadowala mnie batonik jedzony naprędce. Lubię się delektować i chcę czerpać z tego przyjemność, i radość. Nie mam wyrzutów sumienia, bo mam świadomość, że na codzień zdrowo się odżywiam, ćwiczę i dbam o siebie. Przyzwolenie sobie na coś, co nie znajduje się w czołówce najzdrowszych produktów, nie jest zaprzeczeniem moich starań.
.
Od wyrzutów sumienia uwalnia poczucie odpowiedzialności za decyzje. Bo zdrowy styl życia, to podejmowanie decyzji każdego dnia. Sami decydujemy, jak będzie wyglądał poranek po nazbyt obfitej kolacji. Wybieramy między pączkiem a owocami na przekąskę; między tym, co przyrządzimy w domu a produktami kupionymi w sklepie. Ustalamy, jakie danie zamówimy w restauracji i jaką porcję zjemy oraz co znajdzie się w naszym koszyku podczas zakupów. Ty decydujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *