Kiedy przechodzisz na dietę, na pewno wiele wysiłku wkładasz w to, co i ile należy jeść. Liczysz kalorie, czytasz składy produktów, miksujesz, gotujesz i planujesz. Zapewne zaczynasz też więcej się ruszać – basen, siłownia, rower. Tyle wysiłku, a efekty wciąż zbyt małe?

Przyczyn może być wiele.

CIAŁO

Podstawową zasadą skutecznego odchudzania jest ujemny bilans kaloryczny[1], czyli dostarczenie organizmowi mniej energii niż wynosi jego zapotrzebowanie energetyczne . Z kaloriami jest jak z pieniędzmi – nie ma możliwości, aby uzbierać oszczędności finansowe, jeżeli wydajesz więcej pieniędzy niż zarabiasz. Nie jest też możliwe, aby gromadzić zapasy energetyczne w postaci tkanki tłuszczowej, jeżeli zużywamy więcej energii niż dostarczamy z pożywieniem. Jeżeli tak się dzieje, gdzieś musi tkwić błąd. Może nie doceniamy kaloryczności przekąsek czy podjadania między posiłkami, a może zbyt mało ruszamy się w ciągu dnia i wydatki energetyczne są mniejsze niż zakładamy.

Jednym z powodów braku spodziewanych efektów, są również eksperymenty z dietami w przeszłości. Tak się dzieje, że kiedy przechodzimy na dietę niskokaloryczną, organizm traktuje tę sytuację jako zagrażającą, jak okres głodu. W skrócie – zaczyna się bronić, metabolizm spowalnia, a zapasy energetyczne (w tym tkanka tłuszczowa) są bronione ze wszystkich sił, wszak nie wiadomo, jak długo ten stan potrwa. Kiedy porzucasz dietę, możesz zaobserwować, że po pewnym czasie waga pokazuje tę samą liczbę lub wyższą :(, co przed odchudzaniem. Niestety w kolejnych próbach nie wracasz do tego samego punktu, w którym byłeś przed swoją pierwszą dietą. Jeżeli było ich już kilka, to wahania masy ciała zmieniły Twój metabolizm, skład ciała, a więc zapotrzebowanie kaloryczne. Dlatego możesz mieć wrażenie, że strategie, które kiedyś przynosiły efekty, dzisiaj nie działają.

UMYSŁ

Z czym kojarzy Ci się odchudzanie? Może słowo dieta rodzi w Tobie myśli, że od teraz zero słodyczy i przyjemności z jedzenia? Nie brzmi zachęcająco, prawda?

Jeżeli odchudzanie kojarzy Ci się tylko z wyrzeczeniami, walką i głodem, to do swoich działań będziesz raczej podchodzić z przymusem niż ochotą.

Na pewno wiele razy słyszałaś, że odchudzanie zaczyna się w głowie. Myśli i zachowania ściśle się ze sobą wiążą. Jest większa szansa, że zaangażujesz się w jakieś działanie, jeżeli wierzysz w jego powodzenie. Nastawienie do siebie, diet i swoich doświadczeń determinuje to, jaką masz motywację na starcie i w późniejszych etapach. Wiele myśli pojawia się nagle i automatycznie. Czasami też możemy popełniać błędy w sposobie myślenia, z których nie zawsze zdajemy sobie sprawę, a które będą wpływać na brak powodzenia w odchudzaniu.

5 BŁĘDÓW KTÓRE MOŻESZ POPEŁNIĆ NA DIECIE, a żaden z nich nie jest związany z jedzeniem

1.Myślenie wszystko albo nic, czyli albo zrobię to dobrze, albo w ogóle

Przyjmując takie założenie, trudno zaakceptować drobne potknięcia lub niezrealizowanie planu. To dlatego poddajemy się po niepowodzeniu, mimo iż wcześniej odnieśliśmy wiele małych sukcesów. Dlatego po jednym odstępstwie od diety możemy dojść do wniosku, że wszystko stracone.

2.Przepowiadanie przyszłości, czyli nigdy się nie uda

W chwilach zwątpienia lub kryzysów przewidujemy negatywne scenariusze. Patrzymy w czarnych barwach nie wierząc, że się uda i generalizujemy, myśląc „nigdy”, „na pewno” czasem jeszcze przed podjęciem jakichkolwiek działań. Jeżeli mamy za sobą niepowodzenia trudno nam odnaleźć wiarę w swoje możliwości.

3.Nadmierna odpowiedzialność, czyli we mnie jest wina

Jeżeli nie udało nam się schudnąć na jakiejś diecie, często w sobie upatrujemy przyczynę niepowodzeń. Nie dostrzegamy tego, że może metoda była dla nas nieodpowiednia lub plan nie był realny. Obwiniamy siebie o złe doświadczenia.

4.Etykietowanie, czyli jestem do niczego, jestem słaba

Uległam pokusie zjedzenia słodyczy – jestem słaba. Nie schudłam przez tydzień – jestem do niczego. Przyklejenie sobie sztywnej etykiety nie pozwala spojrzeć na siebie z wyrozumiałością, zobaczyć, że po prostu raz się udaje, a innym razem nie i mamy prawo do popełniania błędów. To tak, jakbyśmy z góry skazywali się na porażkę.

5.Filtr mentalny, czyli dostrzegam tylko porażki, nie doceniając sukcesów

Przekonania i myśli o sobie mogą działać, jak filtr, który nie dopuści do świadomości sukcesów. Możemy umniejszać swoje osiągnięcia lub ich w ogóle nie dostrzegać. To nic, że przez miniony tydzień realizowałam swoje cele, jeżeli ten jeden raz się objadłam. 

Sposób myślenia działa jak filtr. Od niego zależy, czy w sytuacji zjedzenia nieplanowanego batonika uznasz to za porażkę, czy lekcję, z której wyciągniesz wnioski. Czy, kiedy po tygodniu jedzenia zdrowych obiadów w niedzielę wyłamiesz się i zamówisz pizzę, dasz sobie przyzwolenie na to i postarasz się przez resztę dnia, czy dojdziesz do wniosku, że wszystko już stracone…

1. Howell, S., Kones, R. (2017). „Calories in, calories out” and macronutrient intake: The Hope, Hype, and Science of Calories. American Journal of Physiology-Endocrinology and Metabolism, 313(5): 608-612.